Seksizmu naszego powszedniego



Według wszechwiedzącej Wikipedii seksizm to uprzedzenie lub dyskryminacja ze względu na płeć danej osoby. Na tym w sumie można by było skończyć, gdyby nie to, że sprawa nie jest taka prosta.

Seksizm niejedno ma imię i może się przejawiać na różne sposoby. Czasem zauważamy go od razu. To tzw. seksizm wrogi, który rozpoznajemy po komentarzach i zachowaniach, z których jasno wynika niechęć i pogarda. Czasem jednak przejawia się w sposób, który nie pozwala nam od razu wychwycić uprzedzeń, które niejednokrotnie są mocno zakorzenione w społeczeństwie. To tzw. seksizm życzliwy. Bardzo często kryją się za nim dobre intencje, ale efekt jest taki, że... z resztą o tym za chwilę.

Mogłabyś powiedzieć, że definicję seksizmu, którą przytoczyłam na początku, mogłam sobie darować. Chciałam jednak zwrócić uwagę na jedną bardzo ważną rzecz. Seksizm to dyskryminacja ze względu na płeć, a nie ze względu na to, że ktoś jest kobietą. Niby to takie oczywiste, a jednak nie do końca. Bo zwykle mówiąc o dyskryminacji płciowej myślimy o kobietach, a zapominamy, że równocześnie ofiarami są także mężczyźni. Nawet, jeśli nie każdy postrzega to w ten sposób. I dzisiaj będzie właśnie o tym. Powiemy sobie co właściwie jest seksizmem i dlaczego wrzucanie wszystkich przedstawicieli i przedstawicielki tej samej płci do jednego worka jest szkodliwe dla wszystkich.

Nie chcę mówić o tak oczywistych przejawach seksizmu jak na przykład wystąpienie Janusza Korwin-Mikkego w Parlamencie Europejskim, które wywołało powszechne oburzenie. Chciałam raczej powiedzieć o tych drobnych rzeczach, których na co dzień nie dostrzegamy albo które traktujemy z pobłażliwym uśmieszkiem.

Kobiece kompetencje - a raczej ich brak

Niestety to, że ludzie z góry postrzegają kobiety jako mniej kompetentne, nie jest bzdurą wyssaną z palca. I co ważniejsze, nie tylko jeśli mówimy o sprawach postrzeganych jako typowo męskie. Zostało to wielokrotnie potwierdzone badaniami. Jest to między innymi powód dla którego tak niewiele kobiet zajmuje kierownicze stanowiska. Idąc do marketu budowlanego dużo chętniej poprosimy o pomoc pracującego tam mężczyznę niż zajmującą się dokładnie tym samym kobietę. Nie mówiąc już o tym, jak szybko niejeden mężczyzna zrezygnowałby z usług warsztatu, gdyby jego samochód miała naprawiać mechaniczka.

Zanim przejdę dalej, muszę powiedzieć Ci, co zainspirowało mnie do dzisiejszego wpisu. To była jedna z tych rzeczy, które z jednej strony bawią mnie i wywołują politowanie, a które z drugiej strony mnie złoszczą. Na stronie Poradni Życia Rodzinnego działającej przy jednej z wrocławskich parafii znalazły się wręcz absurdalne porady dla mężów i żon. Nie chcę się dzisiaj wypowiadać na temat Kościoła, bo to kwestia, która wymaga osobnego wpisu, może kiedyś. Chcę się odnieść do totalnie ograniczonego spojrzenia na drugiego człowieka i krzywdzącego zamykania wszystkich w ramy, w których nikt z nas się nie mieści. Tak więc pomówmy o

niestabilnych kobietach i praktycznych mężczyznach.

Kobiety od dawien dawna są uważane za istoty bardzo emocjonalne, uogólniające i wyolbrzymiające. Natomiast mężczyźni zawsze potrafią wszystko przemyśleć, są konkretni, stabilni i nie okazują emocji. Jak myślisz - czemu to mężczyźni częściej mają problemy z sercem i miewają zawały? Właśnie dlatego, że nie mówią otwarcie o swoich emocjach. Ale nie dlatego, że nie potrafią, tylko dlatego, że społeczeństwo im na to nie pozwala. Wszystko kumulują w sobie, aż w końcu coś wybucha. W jednej z tabelek, które znalazły się na stronie umilowani.pl, pojawiło się stwierdzenie, że mężczyźni potrzebują odpoczynku, a kobiety potrafią odpoczywać w ruchu. To prawdopodobnie wyjaśnia, dlaczego w wielu domach, chociaż oboje partnerzy pracują, to zadaniem mężczyzny jest usiąść przed telewizorem, zjeść obiad, wypić piwo i iść spać, podczas gdy kobieta ogarnia całą resztę. My tak po prostu odpoczywamy.

wiecznie napaleni i ich cnotki bez potrzeb

Ohh stereotypy dotyczące seksualności to zdecydowanie moja ulubiona część tego wpisu, chociaż myślę, że temat dobrze byłoby rozwinąć kiedy indziej.

Nie sądzisz, że to mega krzywdzące, że mężczyzn postrzega się jako pozbawione emocji seksroboty, które myślą tylko o seksie, a do stosunku są gotowi zawsze i wszędzie, bo ich popęd jest "nieskończony"? Ja tak. Myślę również, że tak samo krzywdzące jest mówienie o kobietach jako tych, które są pozbawione jakichkolwiek potrzeb cielesnych. Bo po co mówić o kobiecej seksualności, skoro ona nie istnieje? W takim układzie faktycznie obowiązkiem kobiety jest "oddawać się mężczyźnie z radością" i nie odmawiać współżycia zbyt często. Niektórzy chyba zapomnieli, że kobieta podpisując akt małżeństwa, nie staje się własnością mężczyzny.

Skoro już nauczyliśmy się, jacy są mężczyźni a jakie są kobiety, odpowiemy sobie na najważniejsze pytanie dzisiejszego dnia:

czy kobiety są z Wenus mężczyźni z Marsa?

Ci, którzy tak twierdzą, mogliby równie dobrze powiedzieć "wrzućmy kobiety do tego worka, a mężczyzn do tamtego". Bo moim skromnym zdaniem właśnie to jest źródłem problemów w relacjach. Tak naprawdę wszyscy jesteśmy z Ziemi. I każdy z nas jest inny. Mężczyźni mają emocje, a kobiety libido. Kobieta jest podmiotem w związku a nie przedmiotem.

Według mnie najbardziej szkodliwy jest tutaj fakt, że te wszystkie stereotypy nie mówią, jacy jesteśmy, tylko jacy "powinniśmy" być (według kogo?). A najgorsze jest to, że wielu ludzi nie ma zdolności samodzielnego myślenia. Ne zastanawiają się nad tym, czego sami chcą, jacy są i co jest dla nich dobre, tylko przyjmują wszystko bezkrytycznie. A jeżeli masz ochotę poczytać więcej kwiatków podobnych do tych które tu dzisiaj przytoczyłam, to zapraszam na stronę, którą podlinkowałam wcześniej. Myślę, że nie będziesz miała problemów, żeby je znaleźć.

zdjęcie: Nicholas Gercken/unsplash.com

0 komentarzy:

Prześlij komentarz